Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie dania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie dania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 czerwca 2012

ryby prosto z kutra







Odkąd przestałam jeść mięso, musiałam nauczyć się przyrządzać ryby i owoce morza na różne sposoby. Na początku robiłam to nieco na siłę, aby tylko posiłki były w miarę kompletne we wszystkie składniki. Z czasem zaczęłam znajdować w przyrządzaniu i jedzeniu ryb przyjemność.
Największym problemem oczywiście było i jest znalezienie dobrych, świeżych ryb w Warszawie.
Tu trzeba się nieżle nagimnastykować.
Dokładnie wiem już w którym dniu tygodnia i mniej więcej o której godzinie dostarczane sa ryby do mojego marketu. Oglądam dokładnie opakowania, patrzę na rece i sprawdzam datę wysyłki.
Na przykład moje ulubione dorady przyjeżdżają zawsze w czwartki ok 13-tej i prawie zawsze w towarzystwie świeżych muli. Nauczylam się zaglądać rybom w oczy i bezczelnie każę sobie pokazywać ich skrzela :)

Najlepiej byłoby oczywiście mieszkać nad morzem i kupować ryby prosto z kutra. Wszyscy chyba znają to miejsce w Unieściu. Również w tym roku wróciłam stamtąd z pełną ryb turystyczną lodówką.









Przepisy na przygotowanie ryb w moim wykonaniu to raczej próby odtworzenia czegoś pysznego co akurat udało mi się skosztować np. w restauracji. Ostatnio jadłam halibuta w sosie pomidorowym w włoskiej restauracji w Konstancinie. Rozpływał się w ustach.
Upolowałam halibuta w zeszłym tygodniu i tak powstało to danie.


·        1 duży filet z halibuta

·        1 puszka pomidorów

·        1 cebula

·        oliwa

·        przyprawy (cytryna, czosnek, sól, pieprz, bazylia, oregano)

Rybę natrzeć marynatą zrobioną z soku z ½ cytryny, zmiażdżonego ząbka czosnku, soli i pieprzu, przykryć i odstawić do lodówki na kilka godzin.

Przygotować sos pomidorowy: cebule drobno pokrojoną zeszklić na oliwie, dodać sól, pieprz, odrobinę cukru oraz zioła. Poddusić ok ½ godziny, aby nadmiar płynu odparował. Sos powinien być aromatyczny i dobrze przyprawiony, aby kontrastował z delikatnym smakiem ryby.

Wyłożyć sos na dno żaroodpornego naczynia, na sosie ułożyć rybę. Przykryć od góry folią aluminiowa. Zapiekać z folią ok 15 minut w temp 200°C, folię odkryć i dopiec jeszcze przez ok 10 minut (czas pieczenia zależy od grubości ryby).
Proste i bardzo smaczne. 


czwartek, 1 września 2011

pomidory



Zanim powiemy im addio pomidory delektujmy się ich smakiem na świeżo w sałatkach, sosach i zupach.



Najprostsza zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów


• 1 kg dojrzałych, mięsistych pomidorów (najbardziej lubię malinowe)
• 2 średnie cebule
• 1 liść laurowy
• 2-3 zgniecione ziarenka ziela angielskiego
• pieprz, sól i cukier do smaku
• mleko lub śmietana do zabielenia zupy



Pomidory sparzyć, obrać ze skóry i pokroić na kawałki.
Drobno pokrojoną cebulę zeszklić na odrobinie masła lub oleju, dodać pomidory i przyprawy.
Dusić na wolnym ogniu, aż pomidory się rozpadną.
Wyjąć liśc laurowy i całość zmiksować.
Dodać odrobine mleka lub lepiej kilka łyżek gęstej śmietany.
Doprawić solą, pieprzem i koniecznie cukrem.


Zupa powinna być gęsta i aromatyczna. Podawana z ryżem (u mnie w wersji brązowej) to najlepsza zupa na świecie.

Żeby przypomnieć sobie jej smak w zimie trzeba koniecznie teraz, kiedy pomidory są najlepsze, zamknąć je w słoikach.



Ważne! Gesty przecier pomidorowy na zimę nie powinien zawierać pestek, które sprawiają ze przetwory są gorzkie po otwarciu.
Dlatego warto zadać sobie trud i przetrzeć pomidory przed zasłoikowaniem ich na zimę.
Jeśli zaś chcemy przechować pomidory w całości, należy je także po obraniu ze skóry wydrążyć, usuwając twardy rdzeń i przylegające do niego gniazda nasienne. Najlepiej do tego celu nadają się pomidory typu lima, które mają dużo miąższu i dość mało pestek.


Słoiki z pomidorami, tak jak z innymi przetworami, trzeba oczywiscie zapasteryzować i po dobrym zamknieciu odstawić w chłodne miejsce.

Moje słoiczki tylko do zdjęcia dostały te ozdobne czapeczki, bo w piwnicy stoją oczywiście bez. To ważne, aby sprawdzać czy wieczko słoika jest ciągle lekko wklęsłe i nic tam się złego nie dzieje.

poniedziałek, 16 maja 2011

młoda kapusta



Kiedyś, dawno, dawno temu nie było pomidorów w zimie, truskawek w marcu, a młoda kapusta zjawiała się na stole dopiero pod koniec maja.
Czekałam na nią stęskniona za czymś świeżym i zielonym.

Mama robiła ją zawsze w ten sam sposób:
Młoda kapusta zasmażana

1 spora główka młodej kapusty,
1 łyżka smalcu lub oleju
1 łyżeczka kminku,
2 cebule,
1 łyżka mąki,
sól, pieprz,
sok z cytryny.

Kapustę oczyścić z wierzchnich brzydkich liści,umyć i grubo poszatkować.
Drobno pokrojoną cebulę zeszklić w głębokim rondlu na tłuszczu, dołożyć do niej kapustę, kminek i podlać kilkoma łyżkami wody. Dusić pod przykryciem, aż zmięknie.

Młoda kapusta szybko traci objętość, więc z dużej główki świeżo pokrojonej zostaje naprawde niewiele.

Mąke rozprowadzić odrobiną wody i dodać do duszącej się kapusty. Potrzymać chwilę na małym ogniu, doprawić solą i pieprzem oraz sokiem z cytryny.

Pod koniec gotowania można odparować nadmiar wody bez pokrywki.


Dzisiaj sposób gotowania kapusty wg mojej mamy troche zreformowałam:
- nie używam smalcu, a jedynie 1 łyzkę oleju do cebuli,
- nie podlewam kapusty wodą,
- nie dodaję mąki,
- sok z cytryny dodaję zaś do kapusty na początku, żeby nie straciła ładnego koloru.

Kapustę duszę tylko przez kilka minut energicznie mieszając na dość dużym ogniu bez wody, bo i tak po posoleniu puszcza dość duzo soku.

Tak duszona krótko kapusta jest pięknie zielona i lekko chrupiąca.

Dla tych, którzy nie lubią kminku (podobno są tacy :))- bardzo pasuje do kapusty świeży koperek.

czwartek, 31 marca 2011

pasty do chleba c.d.


co jadać na sniadanie, kiedy nie jemy miesa, a więc i wędlin i znudził nam się serek?

Nie bardzo umiem sie obejść bez tradycyjnej kanapki, więc zdrową alternatywą są wszelakiej maści pasty warzywne lub ze strączkowych takie jak ta z ciecierzycy lub fasoli. Rosliny strączkowe to bogate żródła białka.

Bardzo szybką pastą do chleba będzie smarowidło z zielonego groszku lub bobu.


Jeśli użyjemy groszku mrożonego, to juz po kilku minutach od wrzucenia go na wrzątek robi sie miękki. Można go wtedy łatwo rozgnieść widelcem na miazgę i doprawić.
Ja używam mojego ulubionego cząbru, odrobinę soli, dużo świeżo zmielonego pieprzu i dobrej oliwy.


Groszek zielony to takie sympatyczne warzywo i łatwo dostępne. Ma dużo dobrych składników i działa odkwaszająco na organizm.

pasta z bobu

Z bobem postępujemy tak samo jak z groszkiem, tyle że przed rozgnieceniem go na pastę, należy pozbawić go skórki.
Daje sie to łatwo zrobić po lekkim rozmrożeniu lub też już po ugotowaniu, szczególnie jesli używamy bobu świeżego (uwaga: sezon już niedługo! :).


Bób dostarcza nam oprócz białka, witamin i minerałów dość dużo błonnika, co jest ważne przy dbaniu o linię i wbrew pozorom wcale nie jest aż tak kaloryczny - ugotowany bób ma tylko 85 kcal w 100 g.


Polecany jest również dla osób z chorobami układu krążenia – nie zawiera cholesterolu.

niedziela, 20 marca 2011

sajgonki prosto z Sajgonu


Z każdej kolejnej podróży mój mąż przywozi mi ciekawostki kulinarne z różnych stron świata.

Zanim relacja z ostatniej wyprawy do Wietnamu, Laosu i Kambodży ukaże się na jego stronie, krótki fotoreportaż jak sie robi płaty ryżowe na wietnamskiej ulicy.








A to sajgonki z farszem warzywnym w moim wykonaniu.


Odkąd do namaczania krążków ryżowych zaczełam używać mokrych ściereczek zawijanie sajgonek jest sprawą bajecznie prostą.
Moczenie ich według przepisu na opakowaniu przez 10 minut w wodzie skutkowało najczęściej porozrywanymi zawiniątkami.




sobota, 5 marca 2011

smalec do chleba... z fasoli

takie smarowidło do chleba robie od dawna. Do eksperymentów zachęcił mnie ten przepis

Oczywiście dodanie boczku i pół kostki masła w moim przypadku nie wchodziło w grę, ale odpowiednie przyprawy i oliwa sprawiają, że smak tej pasty na kromce razowego chleba jest naprawde wart wypróbowania.


1 szklanka białej fasoli uprzednio namoczonej co najmniej przez noc, wodę w trakcie moczenia dobrze jest kilkakrotnie zmienić a do gotowania użyć koniecznie świeżej. Fasoli nie należy solić, dopiero po ugotowaniu.

4-5 średnich cebul
1/2 kwaskowatego jabłka
oliwa
sól i pieprz
dużo majeranku
cząber
ew. sok z cytryny


Fasolę ugotować, a nawet lekko rozgotować i jeszcze ciepłą rozetrzeć na miazgę (zmiksować lub zmielić.

Cebulę bardzo drobno pokroić i lekko podsmażyć na 1 łyżce oliwy. Nie rumienić! Do cebuli dodać miazgę fasolową i drobno starte jabłko.

Doprawić solą, pieprzem i dużą ilością majeranku i cząbru.

Całość lekko przesmażyć. Na końcu dodać świeżej, dobrej oliwy wg upodobania. Jeśli pasta jest zbyt słodka, można dać trochę soku z cytryny.

sobota, 12 lutego 2011

raz coś niezdrowego?


cóż może byc bardziej niezdrowego od pizzy, na grubym drożdżowym spodzie,mnóstwem kalorycznych dodatków i dużą porcją zapieczonego sera?

Ale nie pizza na cieniutkim spodzie z własnoręcznie mielonego pełnego ziarna z dużą ilością pomidorowego sosu, bez grama tłuszczu i zieloną sezonowa sałatą



Pizza z mąki razowej na cienkim spodzie
składniki ciasta na 2 spody o średnicy 30 cm:
1 szklanka ziarna orkiszu (140g po zmieleniu)
½ szklanki ziarna pszenicy (ok. 65g po zmieleniu)
½ łyżeczki drożdży instant (2-3g drożdzy świeżych)
ok. 100 g wody
szczypta cukru,
3/4 łyżeczki soli

Ziarno zemleć. Zrobić zaczyn z drożdży dodając cukier. Po kilku minutach dodać do mąki i wlewać powoli wodę. Na końcu dodać sól. Krótko wyrobić do uzyskania miękkiego lekko klejącego ciasta.
W miedzyczasie zrobić sos, najlepiej ze świeżych pomidorów (lub z puszki) miksując je z 1-2 ząbkami czosnku, kilkoma listkami świeżej bazylii i przyprawami do smaku.

Odstawić ciasto w misce w temperaturze pokojowej do wyrośnięcia na ok. 1, 5 godziny do podwojenia objętości.
Wyjąć na blat podsypany mąką, podzielić na pół i każdy kawałek rozwałkować bardzo cienko.




Tuż przed włożeniem do gorącego piekarnika posmarować sosem i obłożyć ulubionymi składnikami.

Piec w temperaturze 230⁰C - 250⁰C ok. 10-15 minut najlepiej na kamieniu lub zsuwając na rozgrzaną uprzednio blachę.



Zamiast mozarelli można do pizzy użyć innego serka np. ricotty, która co prawda nie rozpływa się tak ładnie jak mozarella, ale zawiera o wiele mniej tłuszczu.
Z zasady nie używam serów typu light, jakoś nie mogę się przekonać do tak odchudzonych produktów. Z dwojga złego wole zjeść mniejszą ilość pełnowartościowego...

wtorek, 7 lipca 2009

forma budyniowa



Juz dawno chciałam mieć starowiecką forme budyniową, w której można robić nie tylko desery, ale i różnego rodzaju budynie warzywne, a nawet mięsne.
Dietetyczne potrawy, lekkie i smaczne bez zapiekania i duszenia.
Kiedy zobaczyłam tę formę w małym sklepiku typu "1001 drobiazgów", wiedziałam, że musze ją kupić.
Stalowa forma z kominkiem, szczelnie zamykana, którą wkłada sie wraz z zawartoscią do większego garnka z wodą.

Przepisów na budynie jest dużo. Kilka mozna znależć m.in. w starej książce "Kuchnia Polska". Ja mam egzemplarz jeszcze z roku 1976.
Są tam: budyń z brokułów, szpinaku, kapusty, kaszy, grzybów, twarogu, a nawet mięsa.

Jednak na początek zrobiłam własną wariację lekkiego pasztetu wegetariańskiego z soczewicy i ciecierzycy z odrobiną podsmażonej cebuli i czosnku. Do tego 2 łyzki oliwy, 1 żołtko i piana ubita na sztywno z dwóch białek.
Trochę przypraw: majeranek, pieprz, sól.
Ubitą pianę z bialek dodajemy na końcu, lekko mieszamy z caloscią i delikatnie wkladamy do formy wczesniej posmarowanej olejem i wysypanej tartą bułką.
Zamkniętą formę wkladamy do wiekszego garnka z wrzącą wodą na ok 45 minut.
Gotowe!
Można go jesć zarówno na ciepło jak i na zimno.

Jutro poeksperymentuje z twarożkiem z owocami na słodko..

poniedziałek, 18 maja 2009

ciecierzyca - prawie hummus

Hummus z ciecierzycy albo raczej moja pasta ciecierzycowo-pomidorowa do chleba

Bez tej pasty nie wyobrażamy sobie sniadania. Najlepiej smakuje z ciemnym pieczywem.





przepis jest bardzo prosty.

1 szklanka ciecierzycy namoczona co najmniej 12 godzin wczesniej (w kilkakrotnie zmienianej wodzie), ugotowana do miękkosci.
zmiksowana z:
3 ząbkami czosnku,
kilkoma suszonymi pomidorami namoczonymi w oliwie,
lyżeczka kminu rzymskiego,
odrobina oliwy, soli i pieprzu.

Jesli pasta jest za gesta mozna dodac troche wody, w której sie gotowala ciecierzyca.


poniedziałek, 9 marca 2009

naleśniki, naleśniki

naleśniki bardzo lubię, mogłabym je jeść codziennie, ale ze względu na kalorie wymyślam wersje coraz chudsze i zdrowsze. stąd też sie wzięło poszukiwanie naleśników na zakwasie.

Do mało kalorycznych na pewno nie mozna zaliczyć czekoladowych ,robionych w ramach weekendu czekoladowego




zmodyfikowałam podstawowy przepis naleśnikowy:
2 jajka
1 szklanka mąki
1 szklanka mleka
1 szklanka wody
1 łyzka oleju, szczypta soli

dajac zamiast jasnej mąkę pszenną razową typ 2000.

wychodzą pyszne, troche ciemniejsze, ale bardzo smaczne naleśniki razowe




z wytrawnym farszem np. bukietem warzyw ugotowanym na parze, posypane odrobiną parmezanu


moimi ulubionymi sa również naleśniki z dodatkiem maki kukurydzianej


1 jajko
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
2-3 łyzki maki pszennej
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki mleka
szczypta soli, szczypta pieprzu






Na deser najlepsze są oczywiście naleśniki francuskie>
125 g maki
250 ml mleka
25 g roztopionego masla
2 jajka
1 lyzka cukru
2 lyzki piwa - całosc odstawic na ok 1 godzinę i dopiero smażyć

albo inna ich wersja:
1 szklanka mleka ( lepiej pół na pół z wodą)
1/2 szklanki mąki
1 jajko
odrobina rumu, szczypta soli i cukru



delikatne, najlepsze na deser !




niedziela, 22 lutego 2009

święto ryżu trwa

ryż smażony z warzywami

bardzo proste danie. Jedno z tych, które nas ratuje, kiedy brak czasu i nie mamy pojęcia, co ugotować na obiad. Można do niego wykorzystać różne warzywa; co akurat mamy w lodówce.



  • 1 szklanka ryżu dlugoziarnistego
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • garść orzechów lub płatków migdałowych uprażonych do posypania
  • 1 łyżka sosu sojowego,
  • sol, pieprz do smaku
  • dowolny zestaw warzyw pokrojonych w słupki lub dość cienkie plasterki
Ryz ugotować w dużej ilości wody. Na patelni rozgrzac olej, dodać czosnek i warzywa. Smażyć przez kilka minut, dodać ugotowany ryż i krotko przesmażyć całość.

Posypać płatkami migdałowymi i gotowe!


06.03.2008/mz

święto ryżu

Ryż jest jedną z podstawowych potraw na świecie. Bogaty w błonnik, zawiera białko, witaminy B i minerały. Zaspokaja głód i pasuje zarówno do słodkich jak i pikantnych składników.
Na początek "na ostro":





Kitchouri - hinduskie danie ryżowe w moim wykonaniu:

2 łyżki oleju
1 cebula czerwona drobno pokrojona
1-2 ząbki czosnku rozgniecione
łodyga selera naciowego drobno pokrojona
1 zielone chilli bez pestek, drobno pokrojone
pół szklanki ryżu basmati
pół szklanki zielonej soczewicy
2, 5 szklanki wywaru warzywnego
przyprawy: 1 łyżeczka kurkumy, 1 łyżeczka kolendry, pół łyżeczki kminku, pół łyżeczki garam masala.
Cebule, czosnek i seler podsmażyć przez 5 minut na oleju, dodać chilli i przyprawy. Smażyć całość przez ok. minutę dla wydobycia ich aromatu.

Dodać ryż i soczewice i też krotko przesmażyć. Zalać gorącym wywarem, przykryć i gotować na wolnym ogniu 20-30 minut, aż wywar zostanie całkowicie wchłonięty, a soczewica będzie miękka.



Staroświecka legumina ryżowa z jabłkami

*wg Lucyny Ćwierczakiewiczowej - przepis z początku zeszłego wieku


"Ugotować ćwierć funta ryżu z łyżką masła na mleku, obgotowawszy go uprzednio 5 minut w gorącej wodzie, gdyż inaczej mleko by sie zważyło. Skoro ostygnie wbić 4 żółtka po jednemu ciągle mieszając, wsypać ćwierć funta cukru, trochę cynamonu, tureckich rodzynek.
Jabłka można surowe drobno poszatkować i przekładać ryżem, posypujac cukrem z cynamonem. Kładąc gdzieniegdzie po kawałku masła i wstawić w piec na godzinę..."

Ja do szklanki ryżu ugotowanego w wodzie, a potem w mleku dodałam tylko 1 żółtko i 2 łyżki cukru. Jabłka uprażyłam z odrobina cynamonu i cukru, dodałam zamiast rodzynek żurawinę, a białko jaja ubiłam robiąc z niego maleńkie bezy. Całość zapiekałam przez 20 minut.

Taką leguminę robiła moja babcia i mama, robię i ja.

To dobre pocieszenie na większe i mniejsze smutki.



04.03.2008/mz