Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torty. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 października 2011

jesień

jesienny tort




pokryty rozpuszczoną czekoladą, ozdoby z tej masy wycięte foremkami piernikowymi













W sumie nic specjalnego, ale wstawiam z "kronikarskiego obowiązku" ;)

sobota, 4 czerwca 2011

tort czekoladowy

była okazja, powstał tort :)







niedziela, 15 maja 2011

tort zielona łąka


Tort dla 8-letniej panienki, miało byc dużo różowego..

Poszperałam troche w internecie.

Zainspirowała mnie ta łąka i krówka Zielonej Truskawki


niedziela, 17 kwietnia 2011

tort Wesołe Świnki


Motyw tortu jest pewnie ogólnie znany, ale nie odmówiłam sobie uwiecznienia mojej wersji, a przy okazji zapisania w jednym miejscu przepisów na masę do lepienia z pianek, biszkopt oraz krem czekoladowy do przełożenia.


Biszkopt wg mojej mamy (tortownica o średnicy ok 24 cm)
5 jajek
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki pszennej


Masa:
150g czekolady gorzkiej
250g śmietany 36%
2 białka jaj
20g cukru

Syrop do nasączania:
ok.3/4 szklanki wody
1 łyżeczka kawy
2 – 3 łyżki rumu

Masa do zrobienia świnek:
100g pianek marshmallows różowych
ok. 200g cukru pudru
1 łyżka wody

Pianki stopić w kąpieli wodnej dodając łyżkę wody. Do płynnej, lekko ostudzonej masy wgniatać powoli przesiany cukier puder, zagniatając na blacie w elastyczną masę. Masa ma konsystencję plasteliny, świetnie lepi się z niej ozdoby do tortów.
Można ja przygotować wcześniej i przechowywać szczelnie owiniętą w folie spożywczą w lodówce.


Przygotowanie biszkoptu:
Wersja manualna - Ubić jajka z cukrem na parze „do białości” (mniejszy garnek w większym z gotującą wodą umieszczony tak, aby mniejsze naczynie nie dotykało wody). Ubijanie trzepaczką powinno trwać około 20 minut. Po zdjęciu masy z garnka, ubijać jeszcze chwilę i dopiero wtedy ostrożnie, partiami wsypywać mąkę lekko ją wmieszając z masę jajeczną.
Wlać ciasto do uprzednio przygotowanej tortownicy (wyłożonej lekko natłuszczonym papierem).

Wersja maszynowa. Odkąd jajka ubija za mnie Kiciuś robienie biszkoptu trwa dużo krócej. Dla lepszego efektu metalową miskę miksera tuż przed ubijaniem, można rozgrzać przez wlanie do niej na kilka minut gorącej wody. Ubite do białości jajka zdjąć z maszyny i stopniowo wsypywać do nich mąkę cały czas ręcznie mieszając.

Gotową masę przełożyć do tortownicy i piec w temp. 170ºC przez ok 40 min.

Przygotować syrop do nasączania:
Zagotować wodę,zaparzyć kawę i dodać rum. Wystudzić.

Przygotowanie masy czekoladowej do przełożenia tortu:
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.
Białka ubić z cukrem i oddzielnie ubić śmietanę.
Ubite białka połączyć ze śmietanką i całość dodać do jeszcze płynnej, ale lekko przestudzonej czekolady. Delikatnie wymieszać.

Wystudzony biszkopt, najlepiej upieczony poprzedniego dnia przeciąć na trzy części.
Nasączać syropem i nałożyć połowę masy czekoladowej do przełożenia dwóch pierwszych krążków. Drugi krążek po nasączeniu dobrze jest przełożyć czymś kwaśnym. Ja użyłam kwaskowatego dżemu morelowego. Resztę masy zużyć do posmarowania wierzchu tortu oraz boków.

Po przełożeniu i posmarowaniu dobrze jest tort wstawić do lodówki na 2-3 godz.

Na końcu ulepić świnki.





wtorek, 28 lipca 2009

granice kiczu



Torty w stylu angielskim ocieraja się, wg mnie, bardzo blisko o kicz.
Ale mnie, milosniczce lepienia figurek z masy solnej, zrobienie takiego tortu sprawia czasami duzo przyjemnosci.

To moja ostatnia propozycja: trochę nietypowy w ksztalcie tort weselny dla nietypowej, ciągle mlodej pary :)

Biszkopt zrobiony szybko wg tego przepisu

Masy do przelożenia tortu:
jedna warstwa - kwaskowaty dżem morelowy mojej produkcji,
druga warstwa - masa wiśniowa z maslanką:
1 szklanka wiśni wyjetych ze slodkiego syropu
1 szklanka maślanki
1 łyżka żelatyny rozprowadzona w 3 lyżkach gorącej wody
Dobrze rozpuszczoną żelatynę wlewamy powoli do maslanki, dodajemy slodkie wisnie, calosc delikatnie mieszamy i wkladamy do lodówki. Nakladamy na blat tortu dopiero gdy odrobine stężeje.

Masa na pokrycie tortu i figurki to ogólnie znana masa cukrowa m.in z forum cicin:
400 g cukru pudru
50 g glukozy
2 łyżeczki żelatyny
35 ml wody
Żelatynę rozpuszczamy w 35 ml wody i mieszamy z cukrem pudrem i glukoza. Masa przy odrobinie wprawy daje sie pieknie formować, a kiedy zrobimy jej za dużo możemy ją przechować w lodówce i użyć do nastepnego tortu.

niedziela, 22 lutego 2009

czekolada


czekolada pokarm bogów

dzięki tłuszczowi kakaowemu czekolada jest jedynym produktem spożywczym, który rozpuszcza sie w temperaturze zbliżonej do temperatury ciała i dzięki temu rozpływa sie w ustach, wyzwalając nieziemskie uczucia nie tylko na podniebieniu.


Czekolada powinna być gładka, błyszcząca i jedwabista w dotyku.
Czekoladę przed jedzeniem należy powąchać, aby uchwycić delikatny aromat kakao, przełamać, polozyc na języku i pozwolić, aby rozpuszczała się powoli, czyli rozpocząć smakowanie..


Posiadam kilka książek na temat czekolady, wiec dość łatwo było mi przygotować się do tego tygodnia tematycznego.
Jako wprawkę przed czekoladowym weekendem upiekłam tort biszkoptowy z polewa czekoladową.
To był tort urodzinowy dla miłośnika muzyki, wiec czekolada, jako ścieżka dźwiękowa świetnie spełniła swoje zadanie. Co prawda nawet jubilat nie domyślił się, że to jest płyta długogrająca, te nutki z boku troche wygladądają jak kaczuszki, ale przy odrobinie wyobrazni..








17.02.2008/mz

czwartek, 19 lutego 2009

moje torty





Kiedyś upieczenie tortu wydawało mi się rzeczą nieosiągalną. Chyba dlatego, że długo pozostawałam w cieniu mojej mamy, która była w tej dziedzinie mistrzynią.
W jej wykonaniu były to zawsze małe arcydzieła, chociaż zdobione z umiarem, a smakowo odbiegały bardzo od ciężkich, margarynowo-tłustych tortów cukiernianych mojego dzieciństwa.

Mama artystka z wykształcenia i usposobienia potrafiła zresztą zrobić wszystko w tamtych siermiężnych czasach PRL-u: od prostego mebla po fantazyjne sandałki dla mnie ze starej skórzanej torby. Niestety robiła to wszystko nie wtajemniczając mnie w szczegóły technologiczne.

Dlatego też i torty m.in. wydawały mi się długo zajęciem przerastającym mnie. Ale z przyjściem mody na torty urodzinowe w stylu angielskim, życie i powiększająca się rodzina, zmusiły mnie do poszukiwań w tym kierunku.
Zaczęłam szperać też w starym zeszyciku mojej mamy, żeby znaleźć przepis na jej niezawodny i pyszny biszkopt. W ten sposób zaczęły powstawać moje torty na zamówienie dalszej i bliższej rodziny: dziecinne, młodzieżowe, męskie i męsko-damskie.
Zaczęłam tez poszukiwania najlepszej, najbardziej plastycznej masy, która łatwo da się pokryć duże powierzchnie i wykonać drobne ozdoby.
To moje pierwsze próby tortowe, już czuję, że w tej dziedzinie nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa ... :)






































,