Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 grudnia 2014
niedziela, 17 listopada 2013
Hamelman w Polsce
Wreszcie jest!
Wielu chlebowych maniaków czekało na tę książkę w języku polskim.
Mam co prawda od dawna pierwsze wydanie tej książki w języku angielskim, ale bardzo sie ucieszyłam, że polskie tłumaczenie jest oparte na drugim, poszerzonym wydaniu.
Aż 478 stron czytania!
Właśnie o wstęp i treść mi chodziło, bo przepisy z I.wydania mam mniej więcej przerobione.
Ale moja niedoskonała znajomość języka angielskiego pozwoliła niestety na zgubienie wielu istotnych szczegółow. A teraz mam wszystko na tacy. I to w bardzo przystępnej cenie.
Jak sie zorientowałam już po pierwszym rozdziale tłumaczenie jest bardzo dobre. Zreszta niczego innego sie nie spodziewałam jeśli opieką merytoryczną zajęła sie Liska.
To pierwsza z prawdziwego zdarzenia, no może nie licząc Leparda, chlebowa ksiązka na rynku polskim.
Z wielką przyjemnością zagłębiam się w lekturze...
środa, 5 grudnia 2012
Pieczenie u M. - II edycja ;)
Dawno nic nie pisałam, chociaż bardzo dużo ostatnio sie dzieje u mnie.
Ale fakt wspólnego pieczenia muszę odnotować.
Spotkanie ciagle odkładane, zresztą z mojej winy, doszło do skutku w listopadową sobotę.
W spotkaniu udział wzieli:
Ale fakt wspólnego pieczenia muszę odnotować.
Spotkanie ciagle odkładane, zresztą z mojej winy, doszło do skutku w listopadową sobotę.
W spotkaniu udział wzieli:

Iwona

Marta
![]() |
| mąka pszenna z Racic |

mój 9-letni zakwas

mój 7-letni już Kiciuś
Piekłyśmy tradycyjnie chleb razowy na zakwasie,
Chleb bochenkowy na kamieniu pszenny z dodatkiem drożdży (polski tatter).
oraz słodkie bułeczki drożdżowe
które zjadłyśmy wspólnie popijając pyszną herbatą.
Dziekuje dziewczyny za wspólne pieczenie!
Etykiety:
bułki,
dookoła chleba,
wspólne pieczenie,
wydarzenia,
zakwas
wtorek, 24 lipca 2012
pieczenie z Kasią
i wcale nie chodzi tu o reklamę jakegokolwiek produktu do pieczenia :)))
Na wspólne pieczenie chleba i czegoś słodkiego umówiłyśmy się z Kasią, która chciała trochę potrenować i sprawdzić swoje umiejętności.
Przygotowałyśmy więc wspólnie i upiekły chleb żytni na zakwasie z zaparką w formie.
równolegle udało nam się zrobić słodkie bułeczki-ślimaczki cynamonowe i jagodzianki.
Kasia, która zgłosiła się poprzez moją strone na wspólne pieczenie, okazała się przemiłą i bardzo otwartą osobą. Świetnie nam sie razem pracowało!!
Kulinarne warsztaty sa teraz bardzo popularne. Ponieważ ciagle nie udaje mi się znależć odpowiedniego miejsca na takowe w pobliżu Warszawy, postanowiłam urządzać póki co "wspólne pieczenie u M". Miejsca w mojej kuchni wystarczy dla 3-4 osób jednorazowo. Zapraszam!
Przygotowałyśmy więc wspólnie i upiekły chleb żytni na zakwasie z zaparką w formie.
równolegle udało nam się zrobić słodkie bułeczki-ślimaczki cynamonowe i jagodzianki.
Kasia, która zgłosiła się poprzez moją strone na wspólne pieczenie, okazała się przemiłą i bardzo otwartą osobą. Świetnie nam sie razem pracowało!!
Kulinarne warsztaty sa teraz bardzo popularne. Ponieważ ciagle nie udaje mi się znależć odpowiedniego miejsca na takowe w pobliżu Warszawy, postanowiłam urządzać póki co "wspólne pieczenie u M". Miejsca w mojej kuchni wystarczy dla 3-4 osób jednorazowo. Zapraszam!
Etykiety:
bułki,
dookoła chleba,
wspólne pieczenie,
wydarzenia,
zakwas
wtorek, 17 lipca 2012
rowerem w puszczy Białowieszczańskiej
Puszcza Białowieska piekna zimą a jeszcze piękniejsza latem.
Wspaniałe trasy rowerowe.
Kilkanaście odcieni zieleni, cisza i spokój.
Podglądam jak jest zbudowany piec chlebowy (skansen Białowieża)
Kołowrotki też mnie interesują, a jakże..
Stolik przy piecu już nie jest tak oczekiwany jak zimą, raczej oblegane są stoliki na zewnątrz, na peronie :)
Mazury rowerem
Lato to czas roweru. Wtedy to porzucam kijki, z którymi od biedy można też chodzić póżną jesienią i przesiadam się na dwa kółka.
Przy dobrej pogodzie potrafimy latem przejechać nawet ponad 1000 km licząc mniej więcej ok 90-100km w jeden weekend.
Czasami tzw dobra pogoda też nie jest niezbedna :)
bo dobrą pogodę trzeba mieć w sobie..
A Mazury są piekne przy kazdej pogodzie
Przy dobrej pogodzie potrafimy latem przejechać nawet ponad 1000 km licząc mniej więcej ok 90-100km w jeden weekend.
Czasami tzw dobra pogoda też nie jest niezbedna :)
bo dobrą pogodę trzeba mieć w sobie..
A Mazury są piekne przy kazdej pogodzie
sobota, 16 czerwca 2012
POLSKA BIAŁO-CZERWONI !
Nie byłam, nie jestem i prawdopodobnie nigdy nie będę kibicem piłkarskim. Nie znam się zupełnie na piłce nożne, ale..
udzieliła mi się i bardzo spodobała atmosfera wzajemnej życzliwości, która towarzyszy tym dniom.
Nieznajomi ludzie pozdrawiają się na ulicy, uśmiechają sie do siebie.
Jestem z tych co to lubią się uśmiechać, nawet do nieznajomych, co niestety u nas w Polsce postrzegane jest jako troche dziwaczne.
Dzisiaj przejechałam jednak na rowerze kilkadziesiąt kilometrów do Czerska ubrana w czerwone spodnie i białą koszulkę. Mijałam podobnie ubranych lub całkiem przebranych odmieńców w perukach i śmiesznych kapeluszach. Pozdrawiali mnie młodzi i starsi przechodnie i kibice z samochodów ustrojonych chorągiewkami.
I wszyscy sie do mnie usmiechali. To był piekny dzień.
Polska biało-czerwoni!!!!
piątek, 24 lutego 2012
300 drożdżówek i warsztaty chlebowe
W ramach warsztatów piekarskich które poprowadziłam w Krasnymstawie upiekłam wraz z dziewczynami kilkaset drożdżowek! Dla mnie ilość dotąd niewyobrażalna. Wreszcie mogłam poszaleć!
Oprócz słodkości uczyłyśmy sie również pieczenia bułek typu śniadaniowego. Wybrałam łatwy przepis z mojej ksiązki na bułeczki z ziemniakami. To taka uszlachetniona wersja pszennego chleba ziemniaczanego.
Jesli ktos jeszcze nie zna tych bułeczek, polecam!
Bułki z dodatkiem ziemniaków
mięciutkie bułeczki śniadaniowe - są tak pyszne, że najlepiej je zrobić od razu z podwójnej ilości
proporcje na 8 szt.
wyrastanie rozczynu drożdżowego – 10 minut
wyrabianie ciasta – 10-15 minut
1.wyrastanie ciasta – 1,5 godziny
2. wyrastanie uformowanych bułek – 30 minut
pieczenie – 12-15 minut
Składniki:
150g ugotowanych ziemniaków
6g drożdży świeżych (płaska łyżeczka drożdży instant)
10g rozpuszczonego i ostudzonego masła
100g letniego mleka
1 jajko
300g mąki pszennej typ 550 lub 650 o dużej zawartości białka
1 łyżeczka soli
szczypta cukru
na glazurę: 1 ubite i wymieszane z 1 łyżką mleka jajko,
do posypania: mak, sezam lub płatki owsiane
Ziemniaki obrać, ugotować do miękkości. Jeszcze gorące utłuc lub przepuścić przez praskę dodając masło i mleko (zostawiając 1-2 łyżki mleka do rozrobienia zaczynu drożdżowego, jeśli używamy drożdży świeżych). Wymieszać na gładkie puree.
Jeśli chcemy użyć zimnych ziemniaków, które nam pozostały np. z poprzedniego dnia, należy mleko i masło podgrzać i zmiksować z ziemniakami na gładką masę.
Mąkę przesiać, zrobić w niej zagłębienie, wkruszyć drożdże dodając szczyptę cukru i 1-2 łyżki w tym celu pozostawionego mleka, podsypać mąką z brzegów i odstawić do wyrośnięcia na 5-10 minut.
Jajko dokładnie ubić z solą, dodać do mieszaniny ziemniaczanej i połączyć z mąką wymieszaną z drożdżami. Wyrabiać 10-15 minut, aby uzyskać elastyczne ciasto podsypując w razie potrzeby mąką lub dolewając mleka. Odstawić szczelnie przykryte w wysmarowanej masłem lub olejem misce do wyrośnięcia na 1,5 godziny, tak aby podwoiło swoja objętość.
Ciasto wyjąc na stolnicę, pozbawić nadmiaru gazów uderzając w jego powierzchnię. Podzielić kilkakrotnie na pół, aby otrzymać mniej więcej 8 równych kawałków ciasta. Z każdego formować najpierw okrągły placuszek, a potem bułeczkę podwijając jego końce pod spód i mocno zlepiając. Kłaść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zlepieniem do dołu. Przykryć ściereczką i odstawić ponownie do wyrośnięcia na 20-30 minut.
Wyrośnięte bułeczki posmarować glazurą z jajka i mleka, posypać dowolną posypką.
Piekarnik nagrzać do temperatury 200⁰C. Piec w gorącym piekarniku 15-20 minut do uzyskania złotego koloru.
Etykiety:
bułki,
ciasta,
ciastka,
dookoła chleba,
wydarzenia
sobota, 9 kwietnia 2011
Wielkanocna baba zaparzana
Wielkanocna baba drożdżowa zaparzana
pyszna, pachnąca rumem i lekko wilgotna.
To jedyne ciasto drożdżowe, które nie zadawala się małą ilością drożdży ze względu na dużą zawartość tłuszczu i jajek. Zaparzenie mąki sprawia zaś, że ciasto dłużej zachowuje świeżość.
składniki na 1 formę o średnicy 22cm z tzw. kominem
- 300g mąki
- 20g drożdży świeżych
- 1/2 szklanki mleka
- 3 żółtka
- 50g cukru
- 2-3 łyżki rumu
- 60g masła rozpuszczonego
- garść rodzynek , żurawin, wiśni suszonych lub skórki pomarańczowej
- szczypta soli
Mleko należy doprowadzić do wrzenia i gorące połączyć z połową mąki, wlewając cienkim strumieniem energicznie mieszając. Rozcierać dokładnie, tak aby nie powstały grudki. Odstawić.
Do lekko przestudzonej mieszaniny wkruszyć drożdże, dodać łyżkę cukru i poczekać kilka minut aż zaczyn drożdżowy ruszy.
Żółtka utrzeć z resztą cukru, dodać rum.
Wszystkie składniki połączyć w miękkie ciasto, na końcu dodając rozpuszczone i ostudzone masło.
Ciasto dobrze wyrobić – powinno być miękkie i dość luźne.
Ułożyć w wysmarowanej masłem misce, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę, do podwojenia objętości.
Formę babkową, najlepiej z kominkiem posmarować grubo masłem i wysypać mąką. Wyłożyć ciasto do połowy jej wysokości.
Odstawić jeszcze raz do wyrośnięcia na ok. 45 min – 1 godzinę.
Piec ok. 40 minut w temperaturze 180°C.
Po upieczeniu babkę można polukrować lub posypać cukrem-pudrem.
Przepis na tę babę wraz z kilkoma całkiem nowymi został zamieszczony w mojej książce "Ciasto Drożdżowe - na różne sposoby".
Książka jest nowym wydaniem starych "Drożdżowych Wypieków" uzupełnionym i poprawionym, w nowej szacie graficznej.
pyszna, pachnąca rumem i lekko wilgotna.
To jedyne ciasto drożdżowe, które nie zadawala się małą ilością drożdży ze względu na dużą zawartość tłuszczu i jajek. Zaparzenie mąki sprawia zaś, że ciasto dłużej zachowuje świeżość.
składniki na 1 formę o średnicy 22cm z tzw. kominem
- 300g mąki
- 20g drożdży świeżych
- 1/2 szklanki mleka
- 3 żółtka
- 50g cukru
- 2-3 łyżki rumu
- 60g masła rozpuszczonego
- garść rodzynek , żurawin, wiśni suszonych lub skórki pomarańczowej
- szczypta soli
Mleko należy doprowadzić do wrzenia i gorące połączyć z połową mąki, wlewając cienkim strumieniem energicznie mieszając. Rozcierać dokładnie, tak aby nie powstały grudki. Odstawić.
Do lekko przestudzonej mieszaniny wkruszyć drożdże, dodać łyżkę cukru i poczekać kilka minut aż zaczyn drożdżowy ruszy.
Żółtka utrzeć z resztą cukru, dodać rum.
Wszystkie składniki połączyć w miękkie ciasto, na końcu dodając rozpuszczone i ostudzone masło.
Ciasto dobrze wyrobić – powinno być miękkie i dość luźne.
Ułożyć w wysmarowanej masłem misce, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę, do podwojenia objętości.
Formę babkową, najlepiej z kominkiem posmarować grubo masłem i wysypać mąką. Wyłożyć ciasto do połowy jej wysokości.
Odstawić jeszcze raz do wyrośnięcia na ok. 45 min – 1 godzinę.
Piec ok. 40 minut w temperaturze 180°C.
Po upieczeniu babkę można polukrować lub posypać cukrem-pudrem.
Przepis na tę babę wraz z kilkoma całkiem nowymi został zamieszczony w mojej książce "Ciasto Drożdżowe - na różne sposoby".
Książka jest nowym wydaniem starych "Drożdżowych Wypieków" uzupełnionym i poprawionym, w nowej szacie graficznej.
czwartek, 3 marca 2011
Tłusty Czwartek - czym zastąpić pączki?
Pączków nie jadłam kilkanaście lat i jakoś wcale za nimi nie tęsknię.
Jesli systematycznie zmniejszamy ilość tłuszczu (tego niezdrowego) i cukru w produktach, to potem nie odczuwamy ich braku.
Myślę, że po zjedzeniu prawdziwego nasączonego tłuszczem i oblanego lukrem pączka nie byłabym najszczęśliwsza ;)
Dlatego dzisiaj upiekę babeczki, a jakże, z maki razowej z żurawiną (mrożoną) i takimi malinami.
suche składniki:
2 szklanki mąki pszennej razowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia (używam proszku-Bio z kamieniem winnym nie zawierającym fosforu)
szczypta soli
mokre składniki:
1 duże jajko (lub 2 małe)
1 szklanka jogurtu (maślanki lub kefiru)
1 łyzeczka ekstraktu z wanilii
1/2 szklanki oleju
2 łyżki miodu (mnie to wystarcza, ale dla lubiacych słodycze radzę tę ilość zwiększyć lub dodac do suchych składników cukru wg upodobania)
- pół szklanki mrożonej lub świeżej żurawiny (pewnie można użyc i suszonej)
- kilka malin świeżych lub mrożonych
suche składniki przesiać, dodać do wymieszanych dokładnie mokrych składników i lekko połączyć razem. Na końcu dodać owoce.
Piec ok 25 minut w temperaturze 200 st C.
Etykiety:
ciastka,
desery,
świętujemy,
wydarzenia,
zdrowe i słodkie,
zdrowe przepisy
sobota, 15 stycznia 2011
zdrowo i smacznie ???

Najczęściej trudno to pogodzić. Słodkie wypieki bez masła i jajek są twarde i tylko udają ciasto. Tłuszcz jest nośnikiem smaku i dlatego potrawy z jego dodatkiem wydają się smaczniejsze. Bardzo ciężko ugotować czy upiec zupełnie bez tłuszczu coś naprawdę dobrego. Zresztą tak jesteśmy zaprogramowani już od dzieciństwa. Umilamy sobie życie pyszną drożdżówką czy ciasteczkiem.
Na inne, zdrowsze tory przestawia nas najczęściej sam organizm, kiedy zaczyna szwankować. Nie wdając się w szczegóły - doświadczyłam tego na własnej skórze. Zachorowałam i za radą kolejnego lekarza szukałam ratunku, z początku zupełnie bez przekonania, w samoleczącej diecie. Dieta ta, ogólnie znana, polega właściwie na dłuższym poście. O tyle łatwiej go jednak znieść od typowej glodówki, że nie musimy chodzić z pustym żolądkiem, ale napychamy się dość dużą ilością błonnika, pochodzącego głównie z warzyw.
Przez 4 tygodnie diety schudłam 10kg i traktuję to raczej jako efekt uboczny (ale wygodniej mi bez tych kg).
Chociaż zawsze starałam się odżywiać zdrowo, przestawiłam sobie po diecie jednak mój sposób myślenia oraz zmieniły mi się w całkiem naturalny sposób smaki i nawyki żywieniowe. Przedtem nie wyobrażałam sobie śniadania bez białej kawy i grzanki z dżemem lub miodem. Teraz radośnie zaczynam dzień szklanką ciepłego zakwasu z buraków i surówką z własnorecznie zrobionej kapusty kiszonej.
Pisze to, aby się wytłumaczyć, że nie znajdziecie już u mnie przepisów na kolejne białe bułeczki lecz raczej na zdrowy chleb z kaszą gryczaną
a jeśli już ciastka to tylko takie jak te poniżej (namiastka słodkości)

zdrowe ciastka z mielonego ziarna owsa
2 szklanki ziarna owsa tzw nagiego (zemleć w mlynku lub blenderze)
1/2 szklanki mąki pszennej razowej
1/2 szklanki zmielonych orzechów lub migdalów
1/2 szklanki rodzynek lub żurawiny (rozdrobnionych również w blenderze)
szczypta soli
1/2 szklanki wody mineralnej
1/4 szklanki oleju
2 łyżki miodu
Wymieszać suche składniki, dodać rozpuszczony miód w wodzie połączonej z olejem. Z ciasta formować łyżką na papierze do pieczenia dosć płaskie krązki. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180st C przez 15-20 minut, potem każde ciastk odwrócić i dopiec jeszcze ok 10 minut aż będą brązowe.
Etykiety:
ciastka,
dookoła chleba,
pieczywo inne,
wydarzenia
piątek, 19 marca 2010
DOMOWA PIEKARNIA nareszcie jest !

wydawnictwo Olimp Media
wydanie 2010 r.
ISBN: 978-83-615-1396-4
Format: 17.0x24.5cm
Ilość stron: 128
Oprawa: twarda
Wydanie: 1
Patrzę na nią i nie moge uwierzyć, że sie udało :)
Objętościowo jest niewielka. Z konieczności musiałam skupić się w niej na najważniejszych kwestiach, szczególnie dotyczących zakwasu. Ale może to wyszło jej na dobre, bo wiele osób zarzucało mi na stronie chlebowej rozwlekłość..
Równiez kwestia wyrabiania i formowania chlebów jest potraktowana w niej skrótowo, ale na ten temat rozpisywałam się w Drozdżowych Wypiekach .


Zapraszam !
Etykiety:
dookoła chleba,
pieczywo inne,
wydarzenia,
zakwas
niedziela, 21 lutego 2010
Pain au Chocolat czyli po prostu drożdżówki z czekoladą

składniki na 8 bułeczek:
2 szklanki maki
10g drozdży świeżych
1 łyzka cukru
7 łyżek letniego mleka
40g plynnego masla
2 duże rozkłócone jajka (1 do ciasta, 1 na glazurę)
½ łyżeczki soli
tabliczka czekolady pokrojona na 8 podłużnych kawałków
Zrobić zaczyn z drożdży, 1 łyżki letniego mleka i cukru, oraz paru łyżek mąki, odstawić do wyrośnięcia na 5 minut. W międzyczasie rozpuścić masło i ostudzić.
Połączyć wszystkie składniki w miękkie, elastyczne ciasto. Odstawić, dobrze przykryte do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej. Można tez na tym etapie wstawić naczynie z ciastem do lodówki, na ok. 8 godzin (np. na noc), a rano wyjąć na godzinę wcześniej przed dalszą obróbką, żeby wróciło do temperatury pokojowej.
Ciasto rozwałkować na prostokąt a potem podzielić na 8 kawałków. Każdy kawałek posmarować wodą, ułożyć na nim kawałek czekolady i zwinąć w rulon.
Ułożyć na blasze wyłożonej papierem, przykryć i odstawić ponownie do wyrośnięcia (na ok 30 minut).
Wyrośnięte posmarować drugim rozmieszanym jajkiem.
Piec w piekarniku nagrzanym do 200⁰C 15-20 minut (do zrumienienia).

Subskrybuj:
Posty (Atom)







































