Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dookoła chleba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dookoła chleba. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 maja 2014

bez glutenu


Od pewnego czasu, z powodów zdrowotnych wyrzekłam się glutenu.. 

W moim przypadku, kiedy pieczenie stało się już prawie uzależnieniem słowo "wyrzeczenie" jest jak najbardziej na miejscu.

Dieta bezglutenowa dla ludzi nie chorych na celiakie jest postrzegana jako kolejna moda. W jednym z ostatnich numerów Newsweeka artykuł "Diety dla naiwnych" wyśmiewa ją jako nowy trend w dziedzinie odchudzania.
   
Mimo i wbrew temu, postanowiłam wypróbować na sobie jej działanie. Tak naprawdę to nie miałam wyjścia. Moje stawy dawały mi się coraz bardziej we znaki. Nie mogłam już wstawać i zaczynać dnia bez bólu. Wyeliminowałam więc konsekwentnie gluten i od 2 miesięcy jestem "gluten-free".

Mam nadzieje, ze to nie sugestia, ale już po miesiącu odczułam poprawę. Zapomniałam już jak to jest, kiedy potrzeba około godziny na rozruch każdego ranka, aby zacząć normalnie funkcjonować.  

Całkowicie bez pieczywa żyć nie potrafię, więc musiałam zacząć doskonalić moje umiejętności pieczenia chlebów bez glutenu. Na szczęście w tej dziedzinie jest już też duży postęp. Kiedy kilka lat temu zaczynałam piec bezglutenowo musiałam przecierać szlaki. Teraz mogłam już skorzystać z doświadczenia innych. Poza tym jest coraz więcej na rynku maki bezglutenowej.
Ja co prawda wspomagam się tylko tymi sklepowymi, bo głównie bazuje na tym co uda mi się zemleć w małym elektrycznym młynku do kawy. Na własne potrzeby takie nieskomplikowane urządzenie zupełnie wystarcza.

Polubiłyśmy się bardzo z kaszą jaglaną. Używam jej często i na słodko    i wytrawnie. 
Chleb z mąki jaglanej nie bardzo mi smakował ze względu na swój gorzki smak. Użyłam więc kaszy jaglanej, dwukrotnie parzonej, jako dodatku do chleba. Wyszedł świetny!


chleb z kaszą jaglaną

Przyzwyczajona do ciemnych, żytnich razowców poszukiwałam bezglutenowego odpowiednika. Nie powiem, żeby mi się  to całkiem nie udało :)


kolejny razowiec

Duża ilość dodatków aromatycznych, ciemny ryż, melasa i  wychodzi chleb, który ani smakiem ani wyglądem nie różni się od tych z dodatkiem glutenu.

Polecam!

niedziela, 17 listopada 2013

Hamelman w Polsce


Wreszcie jest! 

Wielu chlebowych maniaków czekało na tę książkę w języku polskim. 

Mam co prawda od dawna pierwsze wydanie tej książki w języku angielskim, ale bardzo sie ucieszyłam, że polskie tłumaczenie jest oparte na drugim, poszerzonym wydaniu.
Aż 478 stron czytania!

Właśnie o wstęp i  treść mi chodziło,  bo przepisy z I.wydania mam mniej więcej przerobione.
Ale moja niedoskonała znajomość języka angielskiego pozwoliła niestety na zgubienie wielu istotnych szczegółow. A teraz mam wszystko na tacy. I to w bardzo przystępnej cenie. 

Jak sie zorientowałam już po pierwszym rozdziale tłumaczenie jest bardzo dobre. Zreszta niczego innego sie nie spodziewałam jeśli opieką merytoryczną zajęła sie Liska.


To pierwsza z prawdziwego zdarzenia, no może nie licząc Leparda, chlebowa ksiązka na rynku polskim. 
Z wielką przyjemnością zagłębiam się w lekturze...


poniedziałek, 10 czerwca 2013

Gruzja

 Parę migawek z mojego majowego pobytu w Gruzji.
 Piękny kraj, sympatyczni, gościnni Gruzini. 
 Słodycze sprzedawane na ulicy.


 Pieczenie chleba.



 Tbilisi. Po jednej stronie ulicy rudery po drugiej pałace.

 Chaczapuri - w różnych odmianach. Zapiekane placki glownie z serem - popularne jak pizza.

 Adżarskie chaczapuri - składniki na 2 placki:
300g mąki
150g mleka lub wody
1 łyżeczka drożdży instant
1/2 łyżeczki cukru
1/2 łyzeczki soli
ok 200g sera (dałam ser feta)
po 1 jajku na 1 chaczapuri do zapieczenia
ewent. dodatkowe jajko na glazurę


Zagnieść ciasto z powyższych składników (bez jajek i sera). Wyrobić i odstawić w cieple do wyrośnięcia na ok 40 min do 1 godziny ( do podwojenia objętości).

 Podzielić na dwie części. Rozwałkować i uformować w łódkowaty kształt.  Na środek ciasta położyc rozdrobnony ser pozostawiając ok 2 cm wolnego brzegu.
 Brzegi podwinąć do góry przykrywając część nadzienia. Posmarować rozmieszanym jajkiem i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200stC  na ok 20 minut do zrumienienia.

Wyjąć, na środek każdego placka wbić ostrożnie jajko i zapiekać jeszcze przez 2-3 minuty.



środa, 5 grudnia 2012

Pieczenie u M. - II edycja ;)

Dawno nic nie pisałam, chociaż bardzo dużo ostatnio sie dzieje u mnie.

Ale fakt wspólnego pieczenia muszę odnotować.
Spotkanie ciagle odkładane, zresztą z mojej winy, doszło do skutku w listopadową sobotę.

W spotkaniu udział wzieli:

 Iwona
 Marta

 
mąka pszenna z Racic
 
mój  9-letni zakwas
mój 7-letni już Kiciuś

 
Piekłyśmy tradycyjnie chleb razowy na zakwasie,

Chleb bochenkowy na kamieniu pszenny z dodatkiem drożdży (polski tatter).
 
oraz słodkie bułeczki drożdżowe




które zjadłyśmy wspólnie popijając pyszną herbatą.
 
 
Dziekuje dziewczyny za wspólne pieczenie!
 
 
 
 
 




wtorek, 24 lipca 2012

pieczenie z Kasią

i wcale nie chodzi tu o reklamę jakegokolwiek produktu do pieczenia :)))



 Na wspólne pieczenie chleba i czegoś słodkiego umówiłyśmy się z Kasią, która chciała trochę potrenować i sprawdzić swoje umiejętności.



Przygotowałyśmy więc wspólnie i upiekły chleb żytni na zakwasie z zaparką w formie.


równolegle udało nam się zrobić słodkie bułeczki-ślimaczki cynamonowe i jagodzianki.




Kasia, która zgłosiła się poprzez moją strone na wspólne pieczenie, okazała się przemiłą i bardzo otwartą osobą. Świetnie nam sie razem pracowało!! 

Kulinarne warsztaty sa teraz bardzo popularne. Ponieważ ciagle nie udaje mi się znależć odpowiedniego miejsca na takowe w pobliżu Warszawy, postanowiłam urządzać póki co "wspólne pieczenie u M". Miejsca w mojej kuchni wystarczy dla 3-4 osób jednorazowo. Zapraszam!

środa, 4 kwietnia 2012

wielkanocny chlebek do żurku

Zwykle przed świętami dostaję co najmniej jeden list jak zrobić okrągły mały chlebek do podania w nim np. żurku na świąteczny stół.

W zasadzie jestem przeciwna używaniu w ten sposób chleba, który potem mozna tylko wyrzucić, więc polecam, z dwojga złego, użycie do tego celu chleba sklepowego, który często i tak się nie nadaje do jedzenia już w dzień po zakupie.


Gotowy chleb trzeba w odpowiedni sposób przygotować. Odkroić z góry czapeczkę, wydrążyć miąższ a wnętrze chleba wysmarować masłem. Całość włożyć do gorącego piekarnika i zapiekać przez ok. 10 minut. Tak zaimpregnowany chleb może służyć, jako szczelne naczynie do podawania każdej zupy.




Jeśli jednak upieracie się, aby zrobić chleb samodzielnie, przygotowałam odpowiedni przepis na chleb drożdżowo-zakwasowy.

Wydrążony miąższ należy koniecznie zagospodarować, a mianowicie rozłożyć na blasze i wstawić do wygasającego piekarnika po pieczeniu chleba i dobrze obsuszyć przez 1-2 godziny.
Temperatura nie wyższa niż 60-70 C. Wysuszony zemleć w blenderze i używać jak bulkę tartą.









I jeszcze jedno pytanie: jak zrobić żurek z zakwasu żytniego?

Do 1-2 łyżek zakwasu żytniego, którego używamy do chleba, należy dodać ok. pół szklanki mąki żytniej razowej lub oczyszczonej typ 720 i około 2 szklanek letniej wody.
Dobrze rozmieszać i pozostawić w ciepłym miejscu w lekko zakręconym słoiku.
Raz dziennie mieszaninę trzeba wymieszać potrząsając słoikiem.
Żurek powinien być już po 1 tygodniu gotowy. Wystarczy spróbowac czy jest wystarczająco kwaśny.



piątek, 24 lutego 2012

300 drożdżówek i warsztaty chlebowe



W ramach warsztatów piekarskich które poprowadziłam w Krasnymstawie upiekłam wraz z dziewczynami kilkaset drożdżowek! Dla mnie ilość dotąd niewyobrażalna. Wreszcie mogłam poszaleć!


Oprócz słodkości uczyłyśmy sie również pieczenia bułek typu śniadaniowego. Wybrałam łatwy przepis z mojej ksiązki na bułeczki z ziemniakami. To taka uszlachetniona wersja pszennego chleba ziemniaczanego. 

Jesli ktos jeszcze nie zna tych bułeczek, polecam! 


Bułki z dodatkiem ziemniaków

mięciutkie bułeczki śniadaniowe - są tak pyszne, że najlepiej je zrobić od razu z podwójnej ilości
proporcje na 8 szt.
wyrastanie rozczynu drożdżowego – 10 minut
wyrabianie ciasta – 10-15 minut
1.wyrastanie ciasta – 1,5 godziny
2. wyrastanie uformowanych bułek – 30 minut
pieczenie – 12-15 minut


Składniki:
150g ugotowanych ziemniaków
6g drożdży świeżych (płaska łyżeczka drożdży instant)
10g rozpuszczonego i ostudzonego masła
100g letniego mleka
1 jajko
300g mąki pszennej typ 550 lub 650 o dużej zawartości białka
1 łyżeczka soli
szczypta cukru
na glazurę: 1 ubite i wymieszane z 1 łyżką mleka jajko,
do posypania: mak, sezam lub płatki owsiane

Ziemniaki obrać, ugotować do miękkości. Jeszcze gorące utłuc lub przepuścić przez praskę dodając masło i mleko (zostawiając 1-2 łyżki mleka do rozrobienia zaczynu drożdżowego, jeśli używamy drożdży świeżych). Wymieszać na gładkie puree.
Jeśli chcemy użyć zimnych ziemniaków, które nam pozostały np. z poprzedniego dnia, należy mleko i masło podgrzać i zmiksować z ziemniakami na gładką masę.


Mąkę przesiać, zrobić w niej zagłębienie, wkruszyć drożdże dodając szczyptę cukru i 1-2 łyżki w tym celu pozostawionego mleka, podsypać mąką z brzegów i odstawić do wyrośnięcia na 5-10 minut.


Jajko dokładnie ubić z solą, dodać do mieszaniny ziemniaczanej i połączyć z mąką wymieszaną z drożdżami. Wyrabiać 10-15 minut, aby uzyskać elastyczne ciasto podsypując w razie potrzeby mąką lub dolewając mleka. Odstawić szczelnie przykryte w wysmarowanej masłem lub olejem misce do wyrośnięcia na 1,5 godziny, tak aby podwoiło swoja objętość.


Ciasto wyjąc na stolnicę, pozbawić nadmiaru gazów uderzając w jego powierzchnię. Podzielić kilkakrotnie na pół, aby otrzymać mniej więcej 8 równych kawałków ciasta. Z każdego formować najpierw okrągły placuszek, a potem bułeczkę podwijając jego końce pod spód i mocno zlepiając. Kłaść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zlepieniem do dołu. Przykryć ściereczką i odstawić ponownie do wyrośnięcia na 20-30 minut.


Wyrośnięte bułeczki posmarować glazurą z jajka i mleka, posypać dowolną posypką.


Piekarnik nagrzać do temperatury 200⁰C. Piec w gorącym piekarniku 15-20 minut do uzyskania złotego koloru.

czwartek, 21 kwietnia 2011

piątek, 21 stycznia 2011

mielenie ziarna - bułki razowe



Mąka razowa zawierająca wszystkie składniki pełnego ziarna jest najbardziej wartościowa.
Ale czy wiecie, że wiele składników ziarna najlepszych dla naszego organizmu ulatnia się już po kilku godzinach od jej zmielenia? Im starsza mąka, tym mniej wartościowa.

Dlatego najlepszym wyjściem jest mielenie ziarna w domu i tylko takiej ilości, która potrzebna jest nam do danego wypieku. Jest to oczywiście trochę skomplikowane, ale dobrze jest to zrobić, chociaż od czasu do czasu, bądź zemleć na świeżo, choć jeden rodzaj ziarna, który wchodzi w skład pieczywa.





Z braku specjalnego młynka do ziaren można to zrobić w młynku do kawy, a nawet w dobrym blenderze.

Bułki z pełnego ziarna – chrupiące, smaczne o lekko orzechowym smaku
Składniki na 8 bułek:
• 5g drożdży świeżych
• ok. 130g letniej wody
• 100g ziarna pszenicy
• 150 ziarna orkiszu
• 1 łyżeczka soli
• 1 łyżka oleju lub oliwy

- Ziarno zbóż zemleć.

- Drożdże rozpuścić w wodzie.
- Zmielone ziarno zmieszać z solą i połączyć z mieszaniną drożdżową na końcu dodajac olej.
- Wyrabiać ręcznie lub maszynowo do uzyskania miękkiego ciasta przez kilka minut. Aby uzyskać delikatniejsze ciasto można po 1-2 minutach zrobić przerwę w wyrabianiu, przykryć na kilka minut i ponownie wyrobić.

- Ciasto włożyć do miski, szczelnie przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę do podwojenia objętości.

- Wyłożyć na blat, jeszcze raz krotko zagnieść i podzielić na 4 części, a te jeszcze raz na pół, żeby otrzymać 8 równych bułek.



- Formować mokrymi rękoma kule, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować wodą lub obsypać mąką, (jeśli lubimy rustykalne pieczywo) przykryć szczelnie i odstawić jeszcze raz do wyrośnięcia na ok. 45 minut.





- Pod koniec wyrastania rozgrzać piekarnik do 200°C.
- Piec około 15 minut do lekkiego zbrązowienia.



Te bułki jak każde pieczywo drożdżowe najlepsze są świeże – ale można je tez zamrozić i potem odgrzać w gorącym piekarniku.