niedziela, 13 grudnia 2009

masosolne aniołki



już prawie dla wszystkich znalazlam nowy dom, pozostaly mi tylko zdjecia

tak wygladaly przed wizytą u fryzjera i wizażystki
(tym razem robilam im wloski tak jak sie robi peruki, ale z welny, wszczepiajac iglą po malenkim pęczku)













4 komentarze:

  1. ach te w kraciastych spódnicach to normalnie cudeńka , ale wszystkie śliczne

    OdpowiedzUsuń